26 Cze

Rekrutacja zaczyna się od profesjonalnego CV

Ludzie są coraz wyżej wykwalifikowani i coraz częściej zmieniają pracę, co najmniej kilka razy w życiu. Pracodawcy z kolei poszukują coraz lepszych fachowców i oczekują różnorodnej wiedzy i kompetencji od zatrudnianych osób. Dlatego proces rekrutacji coraz częściej nie wygląda już tradycyjnie, a czasem zupełnie odmiennie.

Proces rekrutacji – krok po kroku

Pierwszy etap to ogłoszenie naboru. Inaczej się nie da. Niektóre firmy ogłaszają się gazetach, inne na portalach internetowych, zazwyczaj tez pojawia się informacja na stronie internetowej danego przedsiębiorstwa oraz w jego placówce. Wiele firm łączy te wszystkie możliwości dotarcia do potencjalnych pracowników. Chętni na dane stanowiska przesyłają swoje Curriculum Vitae (czyli życiorys zawodowy) do siedziby pracodawcy i czekają. Czas rozpocząć pierwszy „odsiew”. Część CV to naprawdę profesjonalne CV, przygotowane dokładnie, przemyślane i atrakcyjne, te zostają. Niestety, część życiorysów od razu zostaje odrzucona, ponieważ są przygotowane w sposób uchybiający wszelkim zasadom, zdarza się nawet, że pojawiają się błędy ortograficzne, albo brak jest pewnych istotnych danych, jak na przykład doświadczenie zawodowe. Nie lekceważmy pisania CV, bo to ono decyduje o tym, czy zostaniemy zaproszeni na rozmowę i będziemy mieć możliwość przedstawienie się osobiście. To właśnie drugi etap. Wybrane osoby zostają najczęściej telefonicznie powiadomione o miejscu i terminie spotkania rekrutacyjnego. Na takiej rozmowie obecne są różne osoby, w zależności od profilu i wielkości firmy. Na pewno zawsze jest dyrektor, bądź w większych przedsiębiorstwach kierownik danego działu, często jest rekruter, który profesjonalnie zajmuje się poszukiwaniem ludzi na dane stanowiska.

Co jeszcze nas czeka?

Poza tradycyjnym szukaniem profesjonalnych CV i prowadzeniem rozmów opartych na pytaniach typu: Dlaczego chce Pan/ Pani u nas pracować? są jeszcze inne możliwości prowadzenia rekrutacji. Przede wszystkim można zacząć od mniej typowych pytań, czyli na przykład zapytać o wady, albo zapytać, czym kandydat odróżnia się od innych, którzy biorą udział w rekrutacji. To dobre sposoby na dowiedzenie się czegoś więcej o osobie, z którą rozmawiamy. Ważnym elementem jest test językowy, który występuje w większości rekrutacji, ponieważ coraz częściej jednym z wymagań na stanowisko jest dobra znajomość jakiegoś języka obcego. Jeżeli tak jest to można się spodziewać, że rozmowa rekrutacyjna po części prowadzona będzie właśnie w tym języku, aby sprawdzić, czy kandydat podoła takiemu zadaniu, czy nie zawyżył swoich możliwości j szykowych pisząc życiorys. Jednym z następnych etapów może być test psychologiczny, czy też test mówiący o zdolnościach uczenia się, czy umiejętności pracy w grupie. Choć to ostatnie często bada się poprzez zlecenie kandydatom wykonania jakiegoś zadania wspólnie. Może to być zadanie lekko absurdalne, jak choćby ułożenie jak najwyższej (i stabilnej) wieży z plastykowych kubeczków. Nie chodzi tu oczywiście o wykonanie zadanie, ale o stwierdzenie, kto w danej grupie jest naturalnym liderem, kto się wycofuje, a kto działa zamiast tylko mówić. Działanie w grupie to na wielu stanowiskach naprawdę ważna umiejętność. A na pozycjach wyższych: kierownik, dyrektor, istotne jest posiadanie umiejętności przywódczych, które też można w tym momencie zaobserwować.

Pamiętajmy o swoich prawach

Nareszcie nadchodzi ten moment, w którym dowiadujemy się, kto zwyciężył w rekrutacji i kto dostanie pracę marzeń. Prowadząc poszukiwania pracy musimy być gotowi na to, że nie raz nie będziemy to właśnie my. Co nie oznacza, że mamy się poddać, wręcz przeciwnie, takie rekrutacje zakończone porażką, są dla nas bardzo cennym doświadczeniem, które okaże się istotne przy kolejnych spotkaniach z potencjalnymi pracodawcami. Jeżeli jednak w końcu to właśnie nam uda się zwyciężyć i zostanie nam zaproponowana praca to niech różowe okulary nie przyćmią nam realnego świata. Dokładnie przejrzyjmy proponowane nam warunki, a zwłaszcza rodzaj umowy, wynagrodzenie oraz ewentualne dalsze gratyfikacje.

Dodaj komentarz